Willa Koliba stoi w Zakopanem od ponad 130 lat. Zapytałem architekta czy dziś nadal umiemy budować tak, żeby pasowało do tego miejsca w zgodzie z architekturą.
Jeśli jeździsz na Podhale regularnie, pewnie zauważyłeś, że nowe budynki w Zakopanem budzą skrajne emocje. Jedne zachwycają. Inne wyglądają jakby ktoś wkleił je z zupełnie innego świata.
Usiadłem z architektem z pracowni Karpiel Steindel — jednej z najbardziej rozpoznawalnych firm architektonicznych na Podhalu — i zapytałem o wszystko to, o co normalnie nikt nie pyta. O pieniądze, o błędy, o AI, o reklamy przy Zakopiance i o to który budynek chciałby wyburzyć.
Rozmowa wyszła szczera. Poniżej najważniejsze rzeczy, które z niej zapamiętałem.
📺 Zobacz na wideo – film z kanału Podhale.info na YouTube:
Skąd bierze się pomysł na projekt?
Architekt zaczyna od rozmowy z inwestorem i od terenu. Działka, sąsiedztwo, nachylenie, światło — to wszystko wpływa na finalną formę budynku zanim powstanie choćby jeden szkic.
Ciekawa rzecz: pierwsze szkice często niewiele różnią się od finalnej wizualizacji. Dobry pomysł jest dobry od początku.
Zdarzają się klienci, którzy chcą absurdów — różowy dom w zabytkowej pierzei, przeszklona ściana od strony halnego. Pracownia odmawia. Nie dlatego że nie umie, ale dlatego że dobry architekt też edukuje inwestora, a nie tylko rysuje to, czego ten chce.
Ile kosztuje dom na Podhalu?
Krótka odpowiedź: drożej niż gdziekolwiek indziej w Polsce.
Działki drogie, teren trudny, skała, nachylenie — to wszystko podraża koszty już na starcie. Na konkretne kwoty nie ma jednej odpowiedzi, bo rozstrzał jest ogromny. Domy z portfolio Karpiel Steindel potrafią kosztować od kilku do nawet 20–30 milionów złotych.
Ale jest ważniejsza myśl: pomysł jest ważniejszy niż budżet. Z niedrogiego materiału można zrobić coś wspaniałego. Można też z drogiego materiału zrobić dziadostwo. To nie pieniądze decydują o jakości — decyduje projekt.
Ukryte koszty, o których nikt Ci nie mówi
To jeden z najciekawszych fragmentów rozmowy.
Ludzie nie lubią płacić za to, czego nie widzą. A właśnie to bywa najdroższe. Elementy montażowe do ponadnormatywnej stolarki okiennej — jedna śruba to 2300 złotych. Materiały wygłuszeniowe. Podłogi z drewna sezonowanego przez jedną firmę na świecie, które muszą być układane przy kontrolowanej wilgotności powietrza.
Technologia i koszty zawsze chodzą razem. Im bardziej nowatorski projekt, tym więcej rzeczy, których na etapie wyceny inwestor nie przewiduje.
Drewniany dom — drogie utrzymanie czy mit?
Mit. Drewno jest najtańsze w utrzymaniu pod warunkiem, że się go nie niszczy.
Największy błąd? Malowanie. Drewno ma się zestarzeć naturalnie, samo się spatynować. Najlepsze zabezpieczenie to szare mydło i szczotka ryżowa — dokładnie tak jak robili to górale przez wieki. Wystarczy przejechać przez Chochołów żeby zobaczyć, że domy liczące setki lat wyglądają świetnie bez żadnych chemicznych impregnacji.
Ważna zasada przy projektowaniu: dach musi być tak zaprojektowany, żeby deszcz i śnieg jak najmniej oddziaływały bezpośrednio na drewno. Reszta dzieje się sama.
Czy AI zastąpi architekta?
Nie. Przynajmniej nie tego dobrego.
Pracownia używa AI do przyspieszenia wizualizacji i burzy mózgów z inwestorem. Ale sam koncept musi wyjść od człowieka, bo AI nie czyta emocji i nie ma doświadczenia. Próba wygenerowania projektu przez sztuczną inteligencję daje w efekcie zlepek cudzych pomysłów z chmury.
Celny cytat z rozmowy: amatorów AI zastąpi, rzemieślników nie.
Co niszczy Zakopane?
Tu padły najmocniejsze słowa całej rozmowy.
Nie zabudowa deweloperska — choć i ona bywa problemem. Największą dewastacją Podhala są reklamy przy drogach. Jazda Zakopianką od Nowego Targu do Zakopanego to widok, którego nie ma nigdzie indziej w Europie. Szmaty reklamowe zasłaniające widok na Tatry. Łąki zasypane nielegalnie na parkingi. Zero egzekucji przepisów.
Przykład pozytywny: Kraków po wprowadzeniu ustawy krajobrazowej. Znikły reklamy, odsłoniła się zieleń, wróciły widoki na zabytki. Można. Tylko trzeba chcieć.
Który budynek w Zakopanem wyburzyłby?
Nie jeden — całą kategorię.
Tak zwane „czwórki” — domy na rzucie kwadratu, dwie kondygnacje, dach na górze. Symbol lat 70. i 80., kiedy po powrotach ze Stanów budowano tak, jakby jak najszybciej uciec od lokalnej tradycji. Stoją do dziś po wszystkich wsiach podhalańskich. Nie mają nic wspólnego z Podhalem.
Jak Podhale będzie wyglądać za 20 lat?
Odpowiedź krótka i konkretna: bez reklam i bez zasypanych łąk na parkingi.
Cały wywiad na YouTube
Powyżej to tylko skrót. Pełna rozmowa trwa ponad godzinę i porusza znacznie więcej tematów — między innymi historię najbardziej nowatorskich realizacji pracowni, projekt domu na drzewie pokrytego lustrzaną blachą i to, dlaczego niektóre projekty przez 7 lat czekały w szufladzie zanim zostały zrealizowane.
👉 Obejrzyj pełny wywiad na YouTube → Architektura Podhala. Szczera rozmowa
Karpiel Steindel Architektura
Pracownia działa na Podhalu od ponad 20 lat. Ich realizacje były publikowane w prestiżowych czasopismach architektonicznych na całym świecie, w tym w szwajcarskim Modulare. Projekty inspirowane tradycją Podhala — rozpoznawalne tak samo jak architektura współczesna Tyrolu czy innych regionów alpejskich.
🔵 Facebook 📸 Instagram → @karpielsteindel_architektura 🌐 karpielsteindel.eu
Strona internetowa: https://karpielsteindel.eu/
Chcesz zobaczyć karczmę w tradycyjnym drewnianym stylu sprawdź Karczmę Chata Zbójnicka